Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

October 12 2017

fairlady
17:42
Pamiętam rozmowę z mamą, kiedy jeszcze byłam dzierlatką. Powiedziała, że jak się idzie z chłopakiem do restauracji i to on zaprasza, to powinno się mieć przy sobie tyle gotówki, aby móc za siebie zapłacić, wstać od stołu i wyjść. To była lekcja dla nastolatki o niezależności. I ja te lekcje mocno przyswoiłam. Niezależnie od tego na jakim jestem etapie w życiu mam poczcie, że na wszystko sama zapracowałam. Że, gdyby coś się wydarzyło mogę "wstać od stołu" w poczuciu niezależności. I to chyba też stwarza warunki do równej relacji partnerskiej.
— Maja Bohosiewicz o niezależności kobiet
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaKahlua Kahlua
fairlady
17:41
3300 6526
fairlady
17:40
fairlady
17:40
Od kiedy pamiętam, obiecuję sobie, że jutro będzie inne od wczoraj, przyszły tydzień odmienny od minionego, od kiedy pamiętam, moje dzisiaj ma być zawsze cezurą pomiędzy starym a nowym życiem, od kiedy pamiętam, codziennie usiłuję coś zmienić i teraz.
— Jerzy Pilch "Tysiąc spokojnych miast"
Reposted fromchloestephenson chloestephenson viazmora zmora
fairlady
17:39
Powiedział mi w któreś urodziny, że nie będzie mi życzył spełnienia marzeń, bo sam będzie je spełniał.
Kiedy ryczę na kanapie, bo znowu coś mi nie wyszło, patrzy mi w oczy i mówi, że jestem silna i nic takiego się nie stało.
Kiedy wkurzam się i bluzgam, bo ktoś mnie znowu obgadał, mówi, że tak po prostu się dzieje i szkoda moich nerwów.
Kiedy zarysowałam mu już drugi raz samochód powiedział, że chociaż konsekwentnie, bo z tej samej strony.
I milion razy słysząc w środku nocy: "Misiu, pogadasz ze mną?" odpowiadał patrząc jednym okiem: "No jasne."

Spełnił już moje największe marzenie. Uczynił mnie swoją królową.
— Znalezione
Reposted fromsummerkiss summerkiss viana-zakrecie na-zakrecie
17:37
Nie bez powodu się mówi, że dzisiaj jednym z najszczerszych komplementów jest niewyjmowanie komórki z kieszeni podczas spotkania.
— (via pracownia-dobrych-mysli)
Reposted fromdivi divi viadziza dziza
fairlady
17:37
A chociaż nic o sobie nie wiemy, to z pewnością mamy jedną cechę wspólną: wszyscy dobrze pamiętamy rzeczy, o których chcielibyśmy zapomnieć. Zapominamy zaś to, o czym warto pamiętać. 
— Anna Dutkiewicz
Reposted fromselsey selsey viazmora zmora
fairlady
17:37
Twoja wartość nie zmniejsza się dlatego, że ktoś nie potrafi jej w Tobie dostrzec.

September 10 2017

fairlady
20:10
Przez ostatni rok bardzo wydoroślałam, już wiem, że nie ma w życiu miejsca na użalanie się nad sobą. Trzeba być twardym, nie dać się zmanipulować, i nie być niczyim tłem.
— znalezione.
fairlady
20:10
Nie oszukujmy się – jak jest dobrze, to nie zastanawiasz się nad niczym, bo i po co. Dopiero jak się zaczyna psuć, jak złapiesz tę pokrzywkę i poczujesz, że boli, włącza ci się głęboka analiza. Jeśli oczywiście masz odrobinę rozsądku.
— Agnieszka Chylińska w magazynie „Gala”, wrzesień 2008
Reposted frommgkmghm mgkmghm vialittle-things little-things

August 19 2017

fairlady
22:35
Nieważne, ile nieudanych związków mamy już za sobą. Jedyny pech polega na tym, że wychowaliśmy się w paskudnych warunkach. Dorastaliśmy w kulturze, w której porażka oznacza klęskę. W kraju, w którym popełnianie błędów jest rzeczą wstydliwą. Kiedy nawet uczenie się na nich nie jest doceniane, bo nie liczy się to, co z błędu wyciągnąłeś, ale sam fakt, że śmiałeś go popełnić. No więc: NIE. Porażka to tylko i wyłącznie lekcja. Taka, która mówi: nie tu, nie teraz, nie z nim, nie z nią. To najcenniejsza rzecz, jaka może Ci się przytrafić, bo stoi za nią DOŚWIADCZENIE. Czyli coś, co czyni Cię mądrzejszym i silniejszym. Nie liczę stanów zakochania, ale kochać tak na serio, to kochałam zdaje się dwa razy. Ale wiecie, tak już na poważnie, wieloletnie, z ustaloną liczbą dzieci, wspólnymi priorytetami, fajnymi chłopakami i spoko łóżkiem. Tylko tak się składa, że to wszystko było za mało. Wyjścia z tego były dwa: zacisnąć zęby i tak w tym trwać, albo otrzepać kolana i pójść w inną stronę. Zaciskanie zębów odradzam, można nabawić się od tego nocnego zgrzytania. Czy było mi wtedy przykro? O Jezu, tak. Było mi przykro nawet wtedy, kiedy chomik mi zdechł, chociaż wcale go nie kochałam. Co więc dopiero z drugim człowiekiem i to jeszcze takim, którego ciepło wita Cię o poranku. Tylko że ciepło daje też kot. Koc. Kaloryfer. A jak nie lubimy jeść śniadań w samotności, to zostaje nam jeszcze TV. Mówiąc jednak poważnie: łatwo nie było, ale to dzięki tamtym dwóm razom wiem, czego potrzebuję, a przede wszystkim: czego NIE potrzebuję. I Wam też polecam. Bo jak można myśleć o zbudowaniu długotrwałej relacji, jeśli nie zna się nawet siebie? Jak można chcieć funkcjonować w związku z drugim człowiekiem, skoro nie wie się nic o sobie? Każdy związek jest lekcją, a omijanie cierpienia to pójście na łatwiznę. Można, ale po co? Żeby Ci było wygodnie? W trumnie też jest pewnie wygodnie, a jakoś nikt się do niej nie garnie. To życie jest i to ma boleć. Nawet, jak zabolało już tysiąc razy, to tysiąc pierwszy nie robi różnicy. Co najwyżej zadziała zasada, że co Cię nie zabije, to Cię wkurwi. I nie przejmuj się, że coś miało być na zawsze. Na zawsze to ma się AIDS, wszystko inne dzieje się zwykle przez chwilę. Natomiast bez względu na to, ile masz lat, dzieci, zmarszczek, kilogramów oraz koszul w kolorową kratę, zawsze, ale to ZAWSZE, masz przed sobą szansę na miłość. Tylko tego się nie robi z kubełkiem lodów w ręce. Tego nie robi się także siedząc przy paluszkach i cerując skarpety. To się robi, poznając nowych ludzi. Ruszając się z tego domu, zapisując na dodatkowe zajęcia, przysiadając na ławce w parku, pijąc kawę w kawiarni. Miłość to nie zawsze jest coś, co nam się przydarza. Czasem to coś, co sami musimy sobie zrobić. Ważne tylko, żeby nie robić tego byle jak. Nie zadowalać się relacją, która „może być”. Mężczyzną, który „jest ok.”. Pranie w rękach też jest ok., ale jakoś wygodniej użyć do tego pralki. Jasne, że są ludzie, którzy wolą być nieszczęśliwi we dwoje niż trwać w pojedynkę. Którzy angażują się w średnio udane relacje, bo dzięki temu jest im raźniej, wygodniej. Owszem, tak się zagłusza samotność, ale nie wygrywa życia. W związku trzeba iść na kompromisy, ale w miłości nigdy. Albo robisz to na sto procent, albo nie rób wcale. I nawet, jeśli długo już czekasz, pamiętaj – na najlepsze zawsze trzeba poczekać. Byle co może wziąć każdy. A Ty musisz wierzyć, że zasługujesz na więcej.
— Joanna Pachla

August 08 2017

fairlady
21:49
Wszystko co nie zostało do końca przecierpiane i rozwiązane, powraca.
— Hermann Hesse "Siddhartha"
Reposted fromxalchemic xalchemic viazmora zmora

August 01 2017

fairlady
22:28
5434 e6c1
fairlady
22:27
Passion is not a job, a sport, or a hobby. It is the full force of your attention and energy that you give to whatever is right in front of you. And if you're so busy looking for this passion, you could miss opportunities that change your life. You could also miss out on a great love. Because that's what happens when you have tunnel vision, trying to find the one.
— Terri Trespicio
Reposted fromnoticeable noticeable viaikropka ikropka
fairlady
22:27
Rozumiem, że można kogoś uwieść i zawieść, można się z kimś rozwieść, można kogoś porzucić, ale nie wolno go uszkadzać. Takie przestępstwa powinny być karane z całą surowością prawa. Jeżeli na paczkach ze szkłem pisze się 'Uwaga: szkło', to czemuż na paczce, w której mieści się nasze serce, nie miałoby być napisu: 'Uwaga: drugi człowiek'?
— Agnieszka Osiecka
Reposted fromhrabinacuervo hrabinacuervo viazmora zmora
fairlady
22:19
2336 1e1c 500
Reposted fromnutt nutt viadziza dziza
fairlady
22:05
fairlady
22:00
— Muszę się pani do czegoś przyznać. Otóż wydaje mi się, że nadeszła pora, w której powinna pani pomyśleć o swojej przyszłości — oświadczył niczym niezrażony Kalodont.
— Myślę o niej dość często — rzekła Marta — i ze zmiennym powodzeniem.
— "Zły", L. Tyrmand
Reposted fromciarka ciarka viazmora zmora
fairlady
22:00
1057 a764
Reposted fromsoSad soSad viadziza dziza
fairlady
21:59
Wszystkim wydaje się, że długie związki rozpadają się spektakularnie. Musi wydarzyć się coś złego. Zdrada, kłamstwo, coś nieoczekiwanego. Tymczasem ludzie rozstają się zwyczajnie. Najpierw przestają trzymać się za ręce. Później giną spontaniczne pocałunki. Na końcu przestają ze sobą rozmawiać. I wtedy jest koniec, nie ma już czego zbierać. Tak zwyczajnie, po prostu.
— doubleespresso
Reposted fromdoubleespresso doubleespresso viadziza dziza
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl